21 maja 2016 r. na zaproszenie Towarzystwa Przyjaciół Brwinowa udaliśmy się do jego siedziby-pięknie odnowionego dworku „Zagroda”. W ogrodzie „zagrodowym” widok jak z „Pana Tadeusza”: długaśny stół nakryty białym obrusem,zastawiony smakowitym jadłem własnej i nie tylko własnej roboty – stosy kanapek, sałatki, kiełbaska w krążkach, serniczek i ciasteczka, chlebek pracowicie pokrojony. Do tego degustacja trunków szlachetnych. Siedzieliśmy sobie w całkiem licznym gronie (32 osoby) w przyjemnym cieniu, konsumując przysmaki, wspominając różne fakty z życia chóru, żartując na rozmaite tematy.

Po smakowitym podwieczorku, obejrzeliśmy odrestaurowany dworek, oprowadzani przez panią Krystynę Nowicką- prezesa Towarzystwa Przyjaciół Brwinowa.

Potem obowiązkowe ognisko ze śpiewaniem. Przesiedliśmy się na ławeczki koło ogniska i śpiewaliśmy to, co znamy na pamięć i to, co podpowiadał nam sławny „śpiewnik w żółtej okładce”. Niezawodnie akompaniowali gitarzyści: Karol i Tomek. Siedzieliśmy w miłych nastrojach do godz. 21-szej. Dziękujemy naszym koleżankom z Brwinowa i okolic: Eli, Joli i Marysi za przygotowanie imprezy.

Życzymy sobie nawzajem więcej takich udanych, nastrojowych spotkań. Ażeby było jeszcze przyjemniej opracujmy własny „śpiewnik chórowy na specjalne okazje”.Na pewno będzie się cieszył powodzeniem wśród chórzystów.

Ula Capała