Drukuj
Odsłony: 481

Ze wszech miar udany i bogaty w wydarzenia był doroczny wyjazd członków TPChUW, który odbył się w dniach 25-27 września 2009, tym razem do pięknie położonego pośród lasów i jezior ośrodka "Mazury" w Krzyżach, nad Jeziorem Nidzkim. Najlepszą relacją z wycieczki są zdjęcia, które załączamy, zarówno z kolejnych etapów podróży, jak i z biesiad przy ognisku, leśnych spacerów nad jeziora i na przystań, czy do malowniczo położonej Leśniczówki Pranie, w której powstały najpiękniejsze strofy poezji K. I. Gałczyńskiego.

W Muzeum tego wielkiego poety w Praniu zaśpiewaliśmy spontanicznie pieśń z repertuaru chóru, skomponowaną przez Jana Maklakiewicza do słów Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Kochanie moje, kochanie" ("List jeńca"). Magia tego miejsca, przepojonego ciszą, zapachem lasu i jeziora, a nade wszystko duchem wielkiej poezji Mistrza Konstantego, pozostawia niezatarte wrażenia.

Niemało wzruszeń przyniósł też udział chóru w Mszy Św. w ukrytym wśród sosen polowym kościółku w Krzyżach. W tej niezwykłej atmosferze i niecodziennej scenerii zaśpiewaliśmy - pod dyrekcją Zuzanny Kuźniak - podczas Mszy kilka psalmów Mikołaja Gomółki i Modlitwę Wacława z Szamotuł, a na zakończenie dodatkowo kilka utworów, m.in. Dymitra Bortniańskiego, dla licznie przybyłych mieszkańców i turystów, którzy przyjęli nasz występ bardzo serdecznie. 

Podziękowanie jednej z osób to szczególnie miły dla nas akcent, zważywszy, że był to czterdziesty ósmy koncert naszego chóru w dziesięcioletniej już niemal historii Towarzystwa.

Żegnając się z Jeziorem Nidzkim chór zaśpiewał na przystani kilka utworów, także z turystycznego repertuaru, m.in. "Hej, Mazury, jak tu cudnie". Dla dopełnienia błogiego nastroju przypłynęło do nas kilka łabędzi, utrwalonych na zdjęciach.

Nic dziwnego, że Ola i Andrzej, pomysłodawcy wyjazdu do Krzyży i nasi przewodnicy podczas wycieczki, odwiedzają te miejsca od lat.

W drodze powrotnej były opowieści o bindugach, o historii i losach dawnych mieszkańców tych ziem, a także zwiedzanie ciekawego skansenu wsi kurpiowskiej w Kadzidle, zaplanowane przez Elę i Zalę bardzo precyzyjnie, podobnie jak cały program. Wycieczka pełna duchowych i turystycznych wrażeń, ale też elementów poznawczych, etnograficznych i historycznych.

Majka Laskowska